Tomasz Żółtko- Przed samotnością się trzeba pokłonić
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (1)
Gdy tylko ściany znają treść krzyczanych słów, gdy sam jest sen w nocy dla dwóch. Gdy tęsknić strach, gdy gorzki brak, gdy brudny bar serwuje z karty dań. Gdy lustro pejzażem i szansą na drugą twarz to właśnie wtedy gdzieś cierpi ktoś.
Przed smotnością się trzeba pokłonić, bo ponad nią są tylko herosi. Nektarem głupców szyderstwo z niej, w tłumie tak dziwnie zniewala nas.
Gdy szansy brak by dzielić z kimś niedzielny czas, gdy telewizor zamiast gra, gdy z dnia na dzień niezmienny cierń, gdy każdy list sąsiedni adres ma. Gdy bez znaczenia czy koszula ta czy ta, to właśnie wtedy cierpi ktoś.
Przed smotnością się trzeba pokłonić, bo ponad nią są tylko herosi. Nektarem głupców szyderstwo z niej, niewiarą sytych w głód. Jesteśmy silni, jesteśmy młodzi, piękne kobiety na każdy gest. Silni to my, młodzi to my, czy jutro jednak nie zniszczy nas?
Gdy tylko ściany znają treść krzyczanych słów, gdy sam jest sen w nocy dla dwóch. Gdy bez znaczenia, czy koszula ta czy ta, to właśnie wtedy gdzieś cierpi ktoś.
Przed samotnością się trzeba pokłonić, bo ponad nią są tylko herosi. Nektarem głupców szyderstwo z niej, w tłumie tak dziwnie zniewala nas.
Przed samotnością należy zamknąć twarz, zaniechać klątwy, dobrych rad.
Mam nadzieję, że bez błędów (pisałam ze słuchu)